Kredyt w euro albo w dolarach podważa się tą samą drogą co kredyt frankowy, bo o sprawie decyduje konstrukcja umowy, a nie waluta. Kredyt złotowy oparty na WIBOR to inna kategoria: jego klauzule także podlegają kontroli, ale orzecznictwo dopiero powstaje, a ryzyko przegranej jest wyraźnie większe.
Decyduje konstrukcja umowy, nie waluta
Umowy kredytów w euro i w dolarach powstawały według tego samego mechanizmu co umowy frankowe. Wady są więc te same: kurs wypłaty i kurs spłaty ustalany jednostronnie przez bank w jego tabeli, brak jasno określonej kwoty kredytu i brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym. Podstawą oceny jest art. 385(1) k.c. i dyrektywa 93/13/EWG, a orzecznictwo wypracowane w sprawach frankowych stosuje się do nich wprost.
Zasada, że nieuczciwych klauzul nie zastępuje się innym kursem, nawet średnim kursem Narodowego Banku Polskiego, wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 i nie zależy od tego, jaką walutę wpisano do umowy. Droga jest ta sama: analiza, zaświadczenie, wezwanie, pozew o ustalenie nieważności i zapłatę, wybór sądu między miejscem zamieszkania a siedzibą banku, ewentualny wniosek o zabezpieczenie.
Kredyt walutowy właściwy a kredyt waloryzowany
Różnica, która ma znaczenie, przebiega między kredytem walutowym właściwym a kredytem waloryzowanym. W kredycie walutowym właściwym kwota jest wyrażona w walucie, wypłata następuje w tej walucie albo w jej równowartości, a spłata w walucie. Jeżeli kurs banku nie bierze udziału ani w wypłacie, ani w spłacie, nie ma klauzuli przeliczeniowej, którą można by kwestionować, i sprawa opiera się wyłącznie na informacji o ryzyku.
Kredyt waloryzowany występuje w dwóch odmianach. Denominowany jest wyrażony w walucie, a wypłacony w złotych po kursie banku z dnia wypłaty; raty wyrażone w walucie spłaca się w złotych po kursie sprzedaży z tabeli banku. Indeksowany jest wyrażony w złotych, a bank przelicza go na walutę po swoim kursie i w tej walucie prowadzi saldo, po czym raty znów przelicza na złote. W obu odmianach kurs banku pojawia się co najmniej dwa razy i to on jest przedmiotem sporu.
Rodzaj kredytu wpływa na sposób sformułowania żądania i na wyliczenie roszczenia, ale nie na to, czy sprawa jest możliwa. Umów w euro i w dolarach jest mniej niż frankowych, więc mniej jest też orzeczeń, ale zasady oceny są te same.
WIBOR: o co toczy się spór
Kredyt złotowy z oprocentowaniem zmiennym składa się z marży banku i wskaźnika WIBOR. Spór nie dotyczy kursu, bo nie ma tu ryzyka kursowego, tylko sposobu wprowadzenia klauzuli oprocentowania do umowy i tego, czy bank rzetelnie wyjaśnił ryzyko wzrostu stopy. Zarzuty stawiane takim umowom to niedopełnienie obowiązku informacyjnego, brak indywidualnego uzgodnienia klauzuli pochodzącej z wzorca oraz nieprzejrzystość konstrukcji, przez którą konsument nie był w stanie przewidzieć, jak zmieni się rata.
Banki odpowiadają, że WIBOR jest wskaźnikiem regulowanym: podlega rozporządzeniu BMR i nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Jest to mocny argument po stronie banków i trzeba go brać pod uwagę przy ocenie szans.
Dlatego w sprawie WIBOR ciężar przenosi się na dokumenty z dnia zawarcia umowy. Znaczenie ma to, czy kredytobiorca otrzymał wyjaśnienie, jak działa zmienna stopa, czy pokazano mu symulacje wzrostu raty i czy oświadczenie o ryzyku było czymś więcej niż podpisem pod gotową formułą. Bez tych dokumentów ocena szans jest trudna, a spór toczy się o to, czego bank nie pokazał.
Wyrok TSUE C-471/24 z 12 lutego 2026 roku
Trybunał Sprawiedliwości odpowiedział na pytania o klauzule oparte na WIBOR w wyroku z 12 lutego 2026 roku w sprawie C-471/24. Potwierdził, że takie klauzule podlegają kontroli pod kątem nieuczciwości, ale sądy krajowe nie badają samego sposobu wyznaczania wskaźnika. Punkt ciężkości przesunął się na rzetelność informacji o ryzyku zmiennej stopy, a ocena zależy od okoliczności konkretnej umowy.
Wyrok nie dał kredytobiorcom tak jednoznacznego narzędzia jak orzeczenia frankowe. Część zarzutów wobec samego wskaźnika straciła na znaczeniu, a sprawy przeniosły się na grunt dowodowy: co bank przekazał na piśmie, jak opisał mechanizm zmiany oprocentowania i czy konsument mógł ocenić skalę ryzyka. Stan orzecznictwa opisujemy według wiedzy z września 2026 roku; przed decyzją sprawdzamy, czy nic się nie zmieniło.
Możliwe skutki w sprawie WIBOR
Najczęściej omawianym skutkiem jest usunięcie WIBOR z umowy z pozostawieniem samej marży, nazywane odwiborowaniem. Oznacza ono obniżenie rat i zwrot części zapłaconych odsetek. Rzadziej sądy rozważają dalej idące skutki, a w części spraw nieważność umowy, która pociąga za sobą wzajemne rozliczenie kapitału i wpłat.
Żadnego z tych skutków nie da się zapowiedzieć z góry. W sprawach frankowych sąd ma za sobą orzeczenia Trybunału i Sądu Najwyższego przesądzające skutek usunięcia klauzul. W sprawach WIBOR takich rozstrzygnięć jeszcze nie ma.
Odrębną kwestią jest zabezpieczenie na czas procesu. Także w sprawach WIBOR można wnosić o wstrzymanie spłaty rat na czas postępowania, ale sądy rozstrzygają o tym różnie; jedne uwzględniają wniosek, inne go oddalają. Do czasu postanowienia sądu raty płaci się w pełnej wysokości.
Gdzie orzecznictwo jest utrwalone, a gdzie dopiero powstaje
W sprawach frankowych linia jest utrwalona: klauzul przeliczeniowych nie zastępuje się innym kursem (C-260/18 z 3 października 2019 roku), bankowi nie należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (C-520/21 z 15 czerwca 2023 roku), a Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 25/22 z 25 kwietnia 2024 roku potwierdził skutki nieważności. Kredyty w euro i w dolarach korzystają z tej samej linii, choć orzeczeń dotyczących tych walut jest mniej.
W sprawach WIBOR brakuje ugruntowanej, korzystnej dla kredytobiorców linii. Wyrok C-471/24 wyznaczył ramy kontroli, ale nie przesądził wyniku, a sądy powszechne orzekają różnie, także co do zabezpieczenia przez zawieszenie spłaty rat. Dlatego mówimy wprost, że sprawa WIBOR jest dziś mniej pewna niż frankowa, a decyzję o pozwie poprzedza ocena dokumentów informacyjnych, które kredytobiorca otrzymał przy zawarciu umowy.
Co to znaczy dla Państwa
- Kredyt w euro albo w dolarach oceniamy tak jak frankowy: liczy się, czy kurs banku brał udział w wypłacie i spłacie oraz jak opisano ryzyko.
- Kredyt walutowy właściwy, wypłacony i spłacany w walucie, ma mniej punktów zaczepienia niż denominowany albo indeksowany.
- W sprawie WIBOR sąd nie bada, jak wyznaczano wskaźnik; bada, czy bank rzetelnie poinformował o ryzyku zmiennej stopy.
- Najczęściej rozważanym skutkiem w sprawie WIBOR jest usunięcie wskaźnika z pozostawieniem marży, nie nieważność umowy.
- Sprawy WIBOR są mniej pewne niż frankowe, a przegrana oznacza koszty sądowe i koszty zastępstwa procesowego banku.
- Wynik w każdej z tych spraw zależy od stanu faktycznego i oceny sądu.
Granice i ryzyka
Przy kredytach w euro i w dolarach obowiązują te same ograniczenia co przy frankowych: status konsumenta, brak klauzul przeliczeniowych w kredycie walutowym właściwym, negocjowane postanowienia i przedawnienie przy kredytach dawno spłaconych. Przy WIBOR do tego dochodzi brak ugruntowanej linii orzeczniczej, więc część spraw kończy się przegraną.
Postępowanie trwa zwykle od kilkunastu miesięcy do kilku lat, a do czasu ewentualnego zabezpieczenia raty trzeba spłacać. Przegrana oznacza koszty sądowe i koszty zastępstwa procesowego strony przeciwnej. Nie prowadzimy spraw bez realnych podstaw i nie prowadzimy spraw po stronie banków.
Co przygotować na pierwszą rozmowę
Przy kredycie w euro albo w dolarach potrzebujemy tego samego co przy frankowym: umowy z załącznikami, regulaminu i aneksów oraz zaświadczenia banku o wypłatach i spłatach, w tym o walucie, w jakiej faktycznie następowała wypłata i spłata. Ta ostatnia informacja rozstrzyga, czy kredyt był walutowy właściwy, czy waloryzowany.
Przy kredycie z WIBOR znaczenie mają dokumenty przekazane przed podpisaniem: formularz informacyjny, symulacje wzrostu raty, oświadczenia o ryzyku zmiennej stopy oraz umowa z regulaminem i harmonogramem. Jeżeli ich Państwo nie mają, prosimy o umowę i harmonogram; resztę ustalimy w rozmowie. Analiza dokumentów jest częścią pierwszej rozmowy i nie wiąże się z opłatą.