Czy kredyt w euro, dolarach albo z WIBOR to sprawa frankowa
Kredyt w euro albo w dolarach podważa się tą samą drogą co kredyt frankowy, bo o sprawie decyduje konstrukcja umowy, a nie waluta. Kredyt złotowy oparty na WIBOR to inna kategoria: jego…
Kancelaria · Baza wiedzy · Sprawy bankowe
O statusie konsumenta w sprawie frankowej decyduje cel kredytu w chwili zawarcia umowy: ochrona z art. 385(1) k.c. odpada, gdy kredyt w całości albo w przeważającej części przeznaczono na działalność gospodarczą. Wynajem nieruchomości od początku umowy albo negocjowane postanowienia kursowe osłabiają sprawę, a pozwanie niewłaściwego banku po przekształceniach kończy się oddaleniem powództwa.
Konsumentem jest osoba, która zawarła umowę kredytu na cel niezwiązany bezpośrednio ze swoją działalnością gospodarczą, a ocenia się to według chwili zawarcia umowy. Sprawę frankową można przegrać, gdy tego statusu brak, gdy umowa nie zawiera wadliwych klauzul przeliczeniowych albo gdy pozew został źle skierowany lub źle sformułowany.
Przepisy o klauzulach niedozwolonych, w tym art. 385(1) k.c. i dyrektywa 93/13/EWG, chronią konsumenta. Sąd bada, na co kredyt był przeznaczony w dniu podpisania umowy, a nie jak nieruchomość jest wykorzystywana dziś. Samo posiadanie zarejestrowanej działalności nie przesądza o statusie, jeżeli kredyt jej nie służył.
Ochrona odpada, gdy kredyt w całości albo w przeważającej części przeznaczono na działalność gospodarczą. Kredytów zaciągniętych w związku z działalnością nie prowadzimy w ramach spraw frankowych, bo argumentacja oparta na klauzulach konsumenckich nie znajduje w nich zastosowania. Cel mieszany, na przykład dom z jednym pokojem na biuro, wymaga oceny na dokumentach, w tym na wniosku kredytowym i dokumentach nieruchomości.
Dwie sytuacje wracają w praktyce. Działalność zarejestrowana pod adresem kredytowanego lokalu wymaga sprawdzenia, czy lokal rzeczywiście służył firmie, czy tylko figurował jako adres; to pierwsze osłabia status konsumenta, to drugie ma mniejsze znaczenie, ale ocena należy do sądu. Wynajem nieruchomości od początku umowy może skłonić sąd do uznania, że kredyt nie służył potrzebom mieszkaniowym. Wynajem rozpoczęty po latach ma inne znaczenie, skoro liczy się chwila zawarcia umowy.
Dowodem celu są dokumenty z chwili zawarcia umowy: wniosek kredytowy z opisem celu, umowa, akt notarialny zakupu, a na rozprawie zeznania kredytobiorcy. Bank, który chce podważyć status, sięga po rejestr działalności gospodarczej, ogłoszenia o wynajmie i historię rachunku. Dlatego pytamy o te okoliczności na początku, a nie dopiero po odpowiedzi na pozew.
Podstawą sprawy są postanowienia przeliczeniowe odsyłające do kursu z tabeli banku bez obiektywnych kryteriów. Jeżeli umowa takich postanowień nie zawiera, na przykład kredyt wypłacono i spłacano w walucie bez udziału kursu banku, nie ma czego kwestionować i powództwo oparte na klauzulach zostanie oddalone. Podobnie działa wykazanie przez bank, że postanowienia kursowe były indywidualnie negocjowane; zdarza się to rzadko, ale wtedy zarzut nieuzgodnienia upada.
Osobnym przypadkiem jest umowa, w której kredytobiorca od początku mógł spłacać raty bezpośrednio we frankach. Mówimy o tym uczciwie: część sądów uznaje, że taka możliwość osłabia zarzuty wobec klauzul spłaty, a starsze opracowania szły dalej i uznawały takie umowy za zgodne z prawem. Oceniamy to indywidualnie, bo możliwość spłaty w walucie nie usuwa przeliczenia kwoty wypłaty po kursie banku ani nie naprawia braków w informacji o ryzyku kursowym.
Sprawdzamy też, czy spłata w walucie była dostępna od pierwszej raty, czy dopiero po aneksie, oraz czy kredytobiorca realnie z niej korzystał. Te fakty decydują o tym, jak sformułować zarzuty i czego żądać.
Pozwanie podmiotu, który nie jest już stroną umowy, kończy się oddaleniem powództwa i obciążeniem kosztami. Od czasu zawierania umów frankowych wiele banków zmieniło nazwę, połączyło się z innymi albo przekazało portfel umów, dlatego stronę pozwaną ustalamy na dzień pozwu, a nie według nagłówka umowy.
Najczęstsze przekształcenia wyglądają następująco: umowy dawnego Polbanku i EFG Eurobank są dziś w Raiffeisen Bank International AG; umowy GE Money Bank przejął Bank BPH; BZ WBK działa jako Santander Bank Polska; umowy BGŻ prowadzi BNP Paribas Bank Polska; BPH Bank Hipoteczny stał się PEKAO Bankiem Hipotecznym; w miejsce Getin Noble Bank występuje syndyk masy upadłości. Lista nie jest zamknięta i przed pozwem sprawdzamy stan w rejestrze.
Przy umowie nadal spłacanej samo żądanie zapłaty, bez żądania ustalenia nieważności, nie chroni kredytobiorcy: wyrok zasądzający zwrot części wpłat nie usuwa umowy z obrotu, a bank dalej pobiera raty. Dlatego pozew zawiera oba żądania, a przy wątpliwościach co do skutku także żądanie ewentualne.
W toku procesu sprawę można przegrać przez zaniechania. Ugoda podpisana z bankiem bez wiedzy pełnomocnika utrudnia albo uniemożliwia dalsze prowadzenie sprawy. Nieodbieranie korespondencji z sądu nie zatrzymuje terminów, a ich upływ może zamknąć możliwość odpowiedzi na pismo banku albo wniesienia apelacji. Samowolne zaprzestanie spłaty bez zabezpieczenia daje bankowi podstawę do wypowiedzenia umowy.
Część kredytobiorców zaciągnęła kredyt w złotych, a dopiero aneks przewalutował go na franki. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 30 kwietnia 2026 roku w sprawie C-246/25 orzekł, że wadliwy aneks przewalutowujący można podważyć, ale jego nieważność nie unieważnia automatycznie pierwotnej umowy złotowej. Umowa złotowa wraca do mocy, a powrót nie może pogarszać sytuacji konsumenta; sąd ocenia każdą sprawę osobno. Stan orzecznictwa opisujemy według wiedzy z września 2026 roku; przed decyzją sprawdzamy, czy nic się nie zmieniło.
Z tego wynika pułapka procesowa. Jeżeli pozew żąda wyłącznie nieważności całej umowy, a sąd uzna, że właściwy jest tylko powrót do warunków złotowych, powództwo zostaje oddalone, a kredytobiorca płaci koszty procesu, mimo że aneks był wadliwy. Dlatego w takich sprawach formułujemy żądanie ewentualne: ustalenie nieważności aneksu, powrót do warunków złotowych i rozliczenie nadpłat z lat spłaty po kursie banku.
Rozliczenie w takiej sprawie różni się od rozliczenia po nieważności całej umowy. Jeżeli sąd przyjmie powrót do warunków złotowych, kredytobiorca nie oddaje kapitału, tylko wraca do harmonogramu w złotych, a nadpłatą jest różnica między ratami zapłaconymi po kursie banku a ratami należnymi w złotych. Wyliczenie wymaga zaświadczenia obejmującego cały okres spłaty, także sprzed aneksu.
Do 2023 roku sądy przeważnie wymagały, żeby żądanie ustalenia nieważności zgłosili wszyscy kredytobiorcy razem. Po rozwodzie oznaczało to zależność od byłego małżonka, który nie spłacał kredytu i nie chciał współdziałać, a brak jego udziału kończył się oddaleniem pozwu z przyczyn formalnych.
Sąd Najwyższy w uchwale z 19 października 2023 roku w sprawie III CZP 12/23 przyjął, że w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców. Każdy ze współkredytobiorców może więc pozwać sam. Otwarta pozostaje kwestia skutków wyroku wobec osoby, która w sprawie nie uczestniczyła, dlatego przed pozwem ustalamy jej stanowisko i sposób rozliczenia rat, które płacił tylko jeden z dłużników.
Ocena statusu konsumenta i klauzul jest oceną prawdopodobieństwa, nie gwarancją. Sąd może inaczej ocenić cel kredytu, negocjacje albo znaczenie spłaty w walucie, a wynik zależy od stanu faktycznego i oceny sądu. Jeżeli po analizie uznamy, że sprawa ma słabe podstawy, mówimy to od razu.
Przegrana oznacza koszty sądowe i koszty zastępstwa procesowego banku. Kredytów zaciągniętych w związku z działalnością gospodarczą nie prowadzimy w ramach spraw frankowych. Nie prowadzimy spraw po stronie banków.
Do oceny statusu konsumenta potrzebujemy umowy z załącznikami, wniosku kredytowego, jeżeli się zachował, oraz informacji, jak nieruchomość była wykorzystywana od dnia zakupu: czy była zamieszkana, wynajmowana, czy prowadzono w niej działalność i od kiedy. Jeżeli kredyt był przewalutowany, niezbędny jest aneks przewalutowujący z datą i kursem.
Przy dwóch kredytobiorcach prosimy o informację, kto spłacał raty po rozstaniu i czy druga osoba wie o zamiarze pozwu. Jeżeli bank zmienił nazwę albo został przejęty, prosimy o ostatnie pismo z banku z aktualną nazwą podmiotu. Ocena tych dokumentów jest częścią pierwszej rozmowy.

Partner zarządzający, radca prawny
Szkic redakcyjny przygotowany na podstawie źródeł. Publikuje go i odpowiada za jego treść wskazany radca prawny po sprawdzeniu.
Pierwsza rozmowa służy jednemu: ustaleniu, czy w tej sprawie da się coś zrobić. Wynik postępowania zależy od stanu faktycznego i oceny sądu.
Kredyt w euro albo w dolarach podważa się tą samą drogą co kredyt frankowy, bo o sprawie decyduje konstrukcja umowy, a nie waluta. Kredyt złotowy oparty na WIBOR to inna kategoria: jego…
Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego trzeba złożyć w ciągu roku od dnia wykonania umowy; tak stanowi art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim. Ustawa nie mówi jednak, czym jest…
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 23 kwietnia 2026 roku w sprawie C-744/24 rozstrzygnął, że oprocentowaniem może być objęta wyłącznie kwota faktycznie postawiona do dyspozycji konsumenta, a wyrok Sądu Najwyższego z 8…
Odpowiadamy niezwłocznie. Pierwsza rozmowa służy ustaleniu, czy w ogóle jest o co się spierać, i nie zobowiązuje do niczego.
504 024 117, sekretariat
61 222 40 90, stacjonarny
poniedziałek do czwartku, 8:00 do 17:00
piątek, 8:00 do 16:00

Malwina Wyganowska
Kierownik sekretariatu
Po przeczytaniu zgłoszenia przekażemy je radcy prawnemu prowadzącemu ten rodzaj spraw. Odpowiedź otrzymają Państwo bezpośrednio od tej osoby, nie ze skrzynki ogólnej.
Przesłane dokumenty są objęte tajemnicą zawodową radcy prawnego.
Do działania strony potrzebujemy tylko niezbędnych ciasteczek. Chcielibyśmy też liczyć odwiedziny, żeby wiedzieć, które treści są przydatne. Na to potrzebujemy Państwa zgody i można ją wycofać w każdej chwili.