Po ustaleniu nieważności umowy każda ze stron zwraca drugiej to, co od niej otrzymała: kredytobiorca oddaje wypłacony kapitał, a bank oddaje raty, prowizje i opłaty. Bank nie ma prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału ani do waloryzacji, a kredytobiorcy należą się odsetki za opóźnienie liczone od dnia po upływie terminu z wezwania.
Dwa osobne roszczenia i potrącenie
Nieważna umowa nie tworzy żadnego salda. Powstają dwa niezależne roszczenia o zwrot świadczeń nienależnych: roszczenie kredytobiorcy o zwrot wszystkiego, co wpłacił, i roszczenie banku o zwrot kwoty, którą wypłacił. Orzecznictwo nazywa to teorią dwóch kondykcji i przyjmuje ją jako zasadę rozliczenia.
W praktyce oznacza to, że sąd zasądza na rzecz kredytobiorcy pełną sumę wpłat, a nie tylko nadwyżkę ponad kapitał. Do sumy wpłat należą raty kapitałowe i odsetkowe, prowizja, składki ubezpieczeń pobrane przez bank i inne opłaty związane z umową. Kapitał podlega zwrotowi w kwocie nominalnej, czyli w złotych faktycznie wypłaconych, bez przeliczania po jakimkolwiek kursie.
Z dwóch roszczeń robi się jedna kwota przez potrącenie. Oświadczenie o potrąceniu może złożyć każda ze stron, a jego treść i moment mają znaczenie dla odsetek, dlatego przygotowujemy je razem z klientem, a nie zostawiamy do samodzielnego wysłania. Jeżeli wpłaty przekraczają kapitał, bank dopłaca różnicę. Jeżeli wpłaty są niższe, kredytobiorca dopłaca do wysokości kapitału i na tym rozliczenie się kończy.
Zarzut zatrzymania po wyroku TSUE C-424/22
Przez kilka lat banki podnosiły w procesach zarzut zatrzymania. Polegał on na tym, że bank wstrzymywał wypłatę zasądzonej kwoty do czasu, aż kredytobiorca zaoferuje zwrot kapitału. Część sądów zarzut uwzględniała, co odsuwało wypłatę i przerywało naliczanie odsetek.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 8 maja 2024 roku w sprawie C-424/22, wydanym na pytanie Sądu Okręgowego w Krakowie, uznał taki zarzut za niedopuszczalny, jeżeli uniemożliwia konsumentowi otrzymanie zasądzonych świadczeń. Podstawą jest dyrektywa 93/13/EWG. W sprawach C-28/22 Trybunał dodał, że prawo zatrzymania nie może ograniczać odsetek za opóźnienie należnych konsumentowi.
Dla rozliczenia oznacza to, że bank nie może uzależniać wypłaty od wcześniejszego zwrotu kapitału. Rozliczenie następuje przez potrącenie albo przez zapłatę, a czas, w którym bank zwleka, jest czasem opóźnienia.
Wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, waloryzacja i odsetki banku
Najdłużej trwał spór o to, czy bank może żądać czegoś ponad zwrot kapitału. Banki formułowały roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału oraz o waloryzację kapitału, a część z nich kierowała w tej sprawie pozwy przeciwko kredytobiorcom. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 15 czerwca 2023 roku w sprawie C-520/21 orzekł, że po unieważnieniu umowy bankowi nie należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału i że bank nie może żądać niczego poza nominalnym zwrotem kapitału.
Kolejne orzeczenia Trybunału wykluczyły także waloryzację kapitału. Sąd Najwyższy w uchwale z 25 kwietnia 2024 roku w sprawie III CZP 25/22, odpowiadając na sześć pytań Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, potwierdził, że umowy z klauzulami niedozwolonymi podlegają unieważnieniu, a bank nie może żądać od kredytobiorcy niczego ponad wypłacony kapitał. W 2024 roku część banków publicznie ogłosiła wycofanie pozwów o wynagrodzenie.
Pozostawała jeszcze kwestia odsetek naliczanych przez bank za czas procesu. W wyroku w sprawie C-902/24 ze stycznia 2026 roku Trybunał uznał, że bank nie może naliczać odsetek za czas trwania postępowania o nieważność umowy. Kredytobiorca nie ponosi więc kosztu tego, że dochodzi swoich praw w sądzie.
Odsetki za opóźnienie: od kiedy i dlaczego było to sporne
Podstawą odsetek jest art. 481 k.c.: jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł szkody. W sprawach frankowych sądy przez lata stosowały trzy różne daty początkowe: dzień po upływie terminu z wezwania do zapłaty, dzień pouczenia kredytobiorcy przez sąd o skutkach nieważności albo dzień wyroku pierwszej instancji.
Rozbieżność wzięła się z uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku w sprawie III CZP 6/21. Sąd Najwyższy uznał w niej, że umowa staje się trwale bezskuteczna dopiero z chwilą oświadczenia konsumenta. Część sądów liczyła więc odsetki od tego oświadczenia, składanego dopiero na rozprawie, nieraz po długim oczekiwaniu na jej termin. Wyrok Trybunału w sprawie C-520/21 z 15 czerwca 2023 roku przesądził, że odsetki należą się od dnia następnego po dniu, w którym upłynął termin zapłaty wyznaczony w wezwaniu, a orzeczenia w sprawie C-28/22 to potwierdziły.
Wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie wynika z przepisów i zmienia się w czasie. Przy kwotach z typowej sprawy frankowej i przy procesie liczonym w latach jest to składnik, którego nie wolno pominąć w wyliczeniu, dlatego wezwanie do zapłaty kierujemy przed pozwem i pilnujemy jego daty. Stan orzecznictwa opisujemy według wiedzy z września 2026 roku; przed decyzją sprawdzamy, czy nic się nie zmieniło.
Przedawnienie i pozew banku o zwrot kapitału
Roszczenie banku o zwrot kapitału ulega przedawnieniu, a spór dotyczył tego, od kiedy liczyć termin. Uchwała III CZP 25/22 przyjęła, że termin biegnie od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował umowę wobec banku. Data reklamacji albo wezwania ma więc znaczenie także dla banku, a nie tylko dla odsetek.
Roszczenia kredytobiorcy również się przedawniają. Sposób liczenia początku terminu zależy od stanu faktycznego, w tym od tego, kiedy kredyt spłacono i kiedy kredytobiorca dowiedział się o wadliwości umowy. Przy kredytach spłaconych dawno oceniamy to w pierwszej kolejności.
Bank może pozwać o zwrot kapitału i nierzadko robi to równolegle z naszą sprawą, zwykle po to, żeby przerwać bieg przedawnienia. Taki pozew nie jest powodem do niepokoju, jeżeli kapitał został już spłacony w ratach albo jeżeli potrącenie zostało złożone. Odpowiedź na pozew banku wymaga jednak terminowej reakcji: nieodebranie korespondencji albo brak odpowiedzi może skończyć się niekorzystnym rozstrzygnięciem mimo dobrych argumentów.
Egzekucja i wykreślenie hipoteki
Wyrok sądu apelacyjnego jest prawomocny. Wyrok pierwszej instancji staje się prawomocny, gdy żadna ze stron go nie zaskarży. Dopiero prawomocny wyrok pozwala żądać od banku zapłaty i, w razie zwłoki, prowadzić egzekucję komorniczą. Banki po prawomocnym wyroku zwykle płacą po wezwaniu, ale przygotowujemy wniosek egzekucyjny, gdy termin mija bez przelewu.
Hipoteka zabezpieczała wierzytelność z umowy, która okazała się nieważna, więc nie ma już czego zabezpieczać. Podstawą wykreślenia jest prawomocny wyrok ustalający nieważność; zgoda banku nie jest potrzebna. Wniosek składa się do sądu prowadzącego księgę wieczystą, a po wykreśleniu nieruchomość można sprzedać albo obciążyć bez udziału banku.
Co to znaczy dla Państwa
- Do rozliczenia potrzebne są dwie liczby z zaświadczenia banku: kwota wypłacona w złotych i suma wszystkich wpłat. Różnica między nimi jest punktem wyjścia, nie wynikiem.
- Bank nie może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, waloryzacji ani odsetek za czas procesu, a zarzut zatrzymania nie wstrzymuje wypłaty.
- Odsetki za opóźnienie biegną od dnia po upływie terminu z wezwania, dlatego wezwanie poprzedza pozew i ma własną datę.
- Pozew banku o zwrot kapitału wymaga odpowiedzi w terminie, nawet jeżeli kapitał jest już spłacony.
- Wykreślenie hipoteki następuje na podstawie prawomocnego wyroku, bez zgody banku.
- Kwota końcowa zależy od stanu faktycznego i oceny sądu, w tym od daty, którą sąd przyjmie dla odsetek.
Granice i ryzyka
Rozliczenie opisane wyżej dotyczy umowy, którą sąd uznał za nieważną w całości. Jeżeli sąd uzna, że umowa może trwać bez klauzul przeliczeniowych, rozliczenie wygląda inaczej i obejmuje tylko nadpłaty. Jeżeli kredytobiorcy nie przysługuje status konsumenta, opisane orzecznictwo nie znajduje zastosowania.
Kapitał podlega zwrotowi w całości. Jeżeli suma wpłat jest niższa od wypłaconej kwoty, po wyroku kredytobiorca dopłaca różnicę jednorazowo, chyba że bank zgodzi się na inne warunki. Ten scenariusz sprawdzamy przed pozwem, a nie po wyroku.
Data początkowa odsetek nadal bywa różnie przyjmowana przez sądy, mimo orzeczeń Trybunału. Wynik zależy od stanu faktycznego i oceny sądu. Nie prowadzimy spraw po stronie banków.
Co przygotować na pierwszą rozmowę
Do wstępnego rozliczenia potrzebujemy umowy z załącznikami i aneksami oraz zaświadczenia banku o wypłatach i spłatach, z podziałem na kapitał, odsetki, prowizje i składki ubezpieczeń. Jeżeli wezwanie do zapłaty albo reklamacja zostały już wysłane, potrzebujemy ich kopii wraz z dowodem doręczenia, bo od tych dat liczą się odsetki i przedawnienie roszczenia banku.
Jeżeli bank wystąpił z własnym pozwem albo wysłał oświadczenie o potrąceniu lub zatrzymaniu, prosimy o te pisma razem z kopertami. Jeżeli wyrok już zapadł, potrzebujemy jego odpisu z informacją, czy jest prawomocny. Analiza tych dokumentów jest częścią pierwszej rozmowy.